Witajcie Pandy!
Już czas na 3 cz. mojego opowiadania ;P
Po tygodniu wróciłem do Dr.Feelgood.
-Hmm, myślę że jest lepiej, ale najlepiej nie męcz się za bardzo ;)-powiedziała Dr.Feelgood.
-No dobrze ;/-opowiedziałem.
Po wizycie u Dr.Feelgood poszedłem do Rafała.
Po drodze spotkałem Natkę, była jakaś smutna...
-Czemu jesteś smutna?- zapytałem.
-Ahh, to bardzo smutne: Moja siostra Solari umarła ;(- odpowiedziała płacząc.
-No kura!To straszne ;(Ja złamałem rękę a Solari zmarła... ;(
-Dobra, muszę iść do Rafała. Pa Natka!
-Pa ;(
Gdy doszedłem do Rafała powiedziałem mu:
-Rafał... wiesz że Solari umarła?!
-No co ty! ;(
- Wpadłem na pomysł!! :D - powiedziałem- Może uda nam się ją jeszcze uratować:
Może nam się uda dolecieć do tego nieba...
-Ależ ty szalony! :D- powiedział Rafał.
-No wiem ;P Teraz tylko jak tam się dostaniemy...
-Chyba już wiem... - powiedział Rafał.
Upss Koniec Tuszu ;/
To do zobaczenia!
Rudolfik123
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz